Zalogowany jako: .   Wyloguj się
  Strona 2 z 2

Chronione zwierzęta są zabijane, by tworzyć z nich leki

Zobacz artykuły na temat:zwierzętalekimedycyna chińska
Na całym świecie masowo zabijane są zwierzęta, często chronione, z których chińscy specjaliści sporządzają medykamenty wierząc, że maja one leczniczą moc. O tym, dlaczego i jakie zwierzęta są zabijane przez kłusowników, czytamy w serwisie rp.pl w artykule „Chińska medycyna przynosi zagładę”.

Naukowcy z Uniwersytetu Murdoch w Perth zbadali chińskie środki sprzedawane w Australii. Analiza DNA wykazała, że w większości w ich skład wchodziły substancje pochodzące z gatunków ściśle chronionych. Kłusownicy nie mają co się obawiać o brak kupców, ponieważ cały czas rośnie popyt nie tylko na sproszkowane rogi nosorożca, ale również na kość słoniową.

W Afryce wciąż żyje 25 tysięcy nosorożców, niestety wiele rzadkich gatunków zwierząt zostało wybitych, np. bawoły wodne w Indochinach, zwłaszcza w tych najbiedniejszych krajach – Laos i Kambodża. Wszystko dlatego, że sprzedaż jednego rogu bawoła przynosi biednym wieśniakom tyle pieniędzy, co trzy lata pracy na roli.

Najcenniejszy i tak okazuje się tygrys, który w chińskiej terminologii oznacza zwierzę królewskie, a przede wszystkim magiczne. Penis tygrysa przywraca rzekomo potencję, natomiast kości i skóra również są w cenie i posiadają swoje lecznicze właściwości. Tygrysy zostały wytępione w Chinach, zabijane są również masowo w Bangladeszu i Indochinach. Na Dalekim Wschodzie udało się zwiększyć populację tygrysa amurskiego z 50 do ok. 400 osobników. Rozprzestrzeniające się w szybkim tempie kłusownictwo dotrze jednak również tam.

Przemytnicy korumpują policjantów i celników, nic więc dziwnego, że nie udaje się ich schwytać, a co dopiero powstrzymać.

W maju tego roku na granicy tajlandzko-malezyjskiej znaleziono w bagażniku dwa martwe tygrysy. Przemytnicy powiedzieli, że obiecano im za nie 50 tysięcy dolarów. Na czarnym rynku natomiast wytworzone z nich leki kosztowałyby 20 razy więcej. Nawet zwierzęta przebywające w niewoli również są narażone na ataki kłusowników. W chińskim Shenyangu pracownicy zoo zagłodzili 11 tygrysów (szczątki zwierząt, które padły z przyczyn naturalnych, można sprzedawać legalnie).

Chińskie firmy farmaceutyczne domagają się niedźwiedziej żółci, jednak jej pozyskiwane jest bardzo okrutne. Niedźwiedzie trzymane są w małych klatkach, natomiast wszczepione im na stałe cewniki pobierają żółć. Zwierzęta doznają przez to nieopisanego bólu, którego wynikiem jest obgryzanie łap i próby samobójcze. Protesty obrońców zwierząt na niewiele się zdają, ponieważ firmy farmaceutyczne chcę tylko zwiększenia produkcji. Zwierzęta trzymane w takich warunkach nie pożyją długo, ale nawet z martwego niedźwiedzia można ubić niezły interes, ponieważ grube ryby chętnie zapłacą nie małe pieniądze za danie z niedźwiedziej łapy.

Źródło: rp.pl/jm

Zobacz też: Azjatyckie metody leczenia wciąż popularne


Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Pamiętaj, że w przypadku problemów ze zdrowiem należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem!

W czym najlepiej ćwiczyć?

Chcesz skomentować artykuł? lub wypowiedz się jako gość:

Autor:
Komentarz:
 

Zobacz także:

 
 
Zamów darmowy newsletter